Taniej jest wyleczyć stawy 1 raz i skutecznie - niż leczyć je regularnie!

Artroza zrobiła ze mnie inwalidę w kilka miesięcy, a przy pomocy 4 roślin szybko zregenerowałem tkankę chrząstną i stawy

Chcę podzielić się z Wami moją historią, jak będąc zdrową osobą, trafiłem na wózek inwalidzki na całe 2 miesiące, ale potem szybko doszedłem do siebie i stanąłem na nogi!

Mam na imię Krzysztof, mam 46 lat. Nigdy w życiu nie myślałem, że choroba stawów jest tak poważna. Tak jak wszyscy, zawsze mówiłem: „Nie wyobrażam sobie życia na wózku inwalidzkim. Nie, to na pewno mi się nie przydarzy…”. Tak najprawdopodobniej myśli każdy, kto czyta te słowa... ale jak się okazało, nie doceniłem zwykłego bólu stawów…

Wszystko zaczęło się tak, że dzień, jak co dzień szedłem do pracy i poczułem ostry, nieprzyjemny przeszywający ból w kolanach. Na początku oczywiście nie przywiązywałem do tego żadnej wagi, myślałem, że minie samo, bo wszystko zawsze jakoś mijało, goiło się itd. Ale tym razem tak się nie stało, a wręcz przeciwnie, w ciągu kilku miesięcy kolana zaczęły mnie boleć podczas normalnego chodzenia, a z każdym dniem było coraz gorzej.

Uznałem, że nadwyrężyłem stawy od aktywnego trybu życia (praca na nogach, uprawianie sportu). Pomyślałem, że muszę odpocząć. Wziąłem wolne w pracy, żeby kolana odpoczęły, smarowałem maścią, myślałem, że samo na pewno przejdzie. Prawdopodobnie wielu czytelników myślało w ten sam sposób. Ale od takich myśli i maści wcale nie było łatwiej, ból nasilił się, ponadto dość szybko doszło do tego, że po prostu nie mogłem wstawać na nogi i zacząłem się poruszać na wózku inwalidzkim, a do tego dzienna dawka leku przeciwbólowego - co najmniej dwie tabletki.

Jednym słowem sytuacja, której w ogóle się nie spodziewałem, szybko przerodziła się w straszną rzeczywistość, nie mogłem sobie nawet wyobrazić, co będzie za kilka lat!

Jeśli zachorujesz, musisz iść do lekarza, on wie wszystko o chorobach, będzie je leczył do końca, to jego praca

Bez względu na to, jak bardzo nie chciałem, musiałem iść do lekarza, moja żona nalegała. Lekarz pierwszego kontaktu wysłał mnie do reumatologa, do którego udało mi się dostać po miesiącu czekania. Kolejka była ogromna, jak się okazało, problemy ze stawami na wiele osób. Cóż, trafiłem na starszego lekarza, wiele nie powiedział, wysłał mnie na prześwietlenie i badanie krwi / moczu. Na drugiej wizycie zdiagnozował mnie w kilka minut - jakiś rodzaj artrozy, pierwotnej lub wtórnej, teraz już nie pamiętam i nie ma to większego znaczenia.

Diagnoza to jedno, nie interesuje mnie jak to się nazywa, ale jak pozbyć się tego kłopotu i to jak najszybciej, bez nawrotów? I tu czekały mnie nieprzyjemne wieści, przyczyną tego nieszczęścia był mój wiek! Usłyszałem więc: „To normalne w tym wieku”. W jakim wieku?! Mam dopiero czterdzieści siedem lat! Moja córka ma 2 lata, jestem młodym tatą, a nie starym reumatykiem z artrozą! Ale jeszcze bardziej byłem „zadowolony” z zaleceń dotyczących leczenia, oto one:

Po pierwsze – zrezygnowanie z aktywności fizycznej, chociaż i tak dawno jej nie było, ból szybko odbiera chęć poruszania się.

Po drugie, smarować się maścią rozgrzewającą, którą reklamują w telewizji codziennie, od rana do wieczora. Czasami zazdroszczę ludziom, którzy są tacy przekupni. Mówią im żeby smarować, to smarują i im przechodzi, a ja nie mogę zrozumieć, jak maść przy minimalnej aktywności może przeniknąć przez skórę, wszelkiego rodzaju tkanki miękkie i łączne, dostać się do środka stawu i coś tam wyleczyć, kto wyjaśni mi fizykę tego cudownego procesu? Tak też smaruję już bardzo długo, zużyłem już więcej niż jedną tubkę, wszystko na nic.

No i po trzecie – kazali mi brać jakieś tabletki, która sprzyjają odbudowie tkanki chrzęstnej, zaznaczam - nie regenerują, a jedynie sprzyjają odbudowie. I to tyle! I bądź tu człowieku mądry...

Wychodząc od „lekarza” zdaliśmy sobie sprawę, że są gotowi mnie tam leczyć, ale nie wyleczyć. I wydawało nam się, że oni sami nie rozumieją, co jest przyczyną mojej choroby, a jeśli przyczyna jest nieznana, to jak można tę dolegliwość wyeliminować? Jeśli pigułki (nawiasem mówiąc, nie tanie) tylko wspomagają, ale nie leczą, to po co mi one? Co powinno moją tkankę zregenerować, z tabletkami czy bez? Tak wiele pytań, a tak mało odpowiedzi... Oczywiście nadal istnieją prywatne kliniki, ale coś sugerowało, że wynik byłby ten sam, tylko droższy. Jak można coś leczyć, nawet nie próbując zrozumieć przyczyny choroby? To jak kupowanie kota w worku. A mnie bardzo boli, potrzebuję pewnego i stuprocentowego lekarstwa.

Wpadłem w depresję. Panikowałem, nie wiedziałem, co robić, zacząłem się poddawać.. Ale dzięki Bogu moja żona była obok, za co teraz jestem jej bardzo wdzięczny! Powiedziała tak: „Jeśli nie chcesz się leczyć, a wyleczyć, trzeba zacząć działać na własną rękę”.

Samoleczenie nigdy nie jest dobrym pomysłem, za to samowyleczenie już tak. Moja żona zaczęła zastanawiać się, jak sobie radzić z chorobą, wymyśliła coś i postanowiła przeprowadzić na mnie eksperymenty, zdając sobie sprawę z całej nieludzkości tego aktu. Zacząłem od samokształcenia.

Internet to oczywiście świetna sprawa, w bardzo krótkim czasie można zapoznać się z legendami głębokiej starożytności i wysłuchać w czasie rzeczywistym wykładu profesora z zagranicy. Dowiedzieć się, co jest napisane o stawach w chińskim „traktacie o żółtym cesarzu” i co myślą o tym jogini, wyznawcy ajurwedy czy wedanty.

Pomagałem żonie w szukaniu informacji, ponieważ w łóżku i tak nie miałem nic do roboty. Po spędzeniu 1,5 miesiąca na studiowaniu wszystkich dostępnych informacji na temat leczenia i odbudowy stawów, stworzyliśmy dla siebie listę pięciu naturalnych „diamentów”, które były używane w różnych okresach do leczenia cesarzy, królów, sekretarzy generalnych, joginów, mnichów tybetańskich i wielu innych.

Pierwsze miejsce zajmujeDiabelski pazur. Jego ekstrakt w czystej postaci jest koncentratem cząsteczek tworzących chrząstkę, które regenerują tkankę chrzęstną z niesamowitą prędkością.

Ekstrakt z rozgwiazdy.Osobliwością rozgwiazd morskich jest ich wyjątkowa zdolność do upłynniania i usuwania osadów soli. Błyskawicznie rozbijają złogi soli w stawach, a po 15-19 dniach regularnego stosowania całkowicie rozpuszczają sole w stawach i kręgosłupie. Zgadza się, bardzo przydatna właściwość.

Boswellia serratanajszybszy naturalny „lek” przeciwzapalny. Szybko zwalcza każdy proces zapalny. Od niepamiętnych czasów jest stosowany w leczeniu rwy kulszowej, reumatyzmu, zapalenia wielostawowego, dny moczanowej i żylaków.

Kozamin.Likwiduje ból, a także działa immunomodulująco, przywraca w organizmie proces autoimmunologiczny, który jest punktem zwrotnym chorób stawów i degradacji chrząstki. Stosowany w leczeniu osteochondrozy, zapalenia stawów i reumatyzmu.

Ekstrakt z jeżowca.Łagodzi stany zapalne, sprzyja tworzeniu się filmu ochronnego na tkankach objętych stanem zapalnym, zapobiega niszczeniu stawów.

Moja żona odkryła lek, który mnie wyleczył!

Przez 2 miesiące szukaliśmy różnych produktów, które zawierają te składniki, ale bezskutecznie. Byłem załamany, już wątpiłem, że cokolwiek może mi pomóc, każdy wątpiłby, będąc na moim miejscu.

Ale moja żona się nie poddała! Ciągle szukała i jakoś przypadkowo natknęła się na artykuł lekarza, który mówił o lekarstwie, regenerującym chrząstkę i staw. Bardzo się ucieszyliśmy, zapoznaliśmy się ze składem leku, o którym pisano, i jak się okazało on całkowicie pokrywał się z naszą powyższą listą!

Cieszyliśmy się, że znaleźliśmy to, czego szukaliśmy! Ale dopadł nas kolejny kłopot, zostałem wyrzucony z pracy, bo kaleka, jak mówili, nie jest nikomu potrzebna. Z pieniędzmi było kiepsko, ponieważ pensja mojej żony była niewielka. Cena produktu nieustannie rosła, a i tak była dość wysoka, bo przez 2 tygodnie moja żona codziennie jeździła szukać tego produktu, i sprawdzać, czy pojawił się on w przystępnej cenie.

Aż pewnego dnia zobaczyłem, że można go dostać na stronie tego lekarza zupełnie za darmo. Wyobraźcie to sobie - zupełnie za darmo! Natychmiast złożyłem zamówienie, bo byłem pewien, że zniknie zanim wykonam jedno mrugnięcie! Dosłownie 10 minut później zadzwoniła miła dziewczyna i zaczęła szczegółowo opowiadać o leku, coś w stylu:

Lek działa niemal natychmiastowo, ruchomość stawu wraca już drugiego dnia, a ból zwykle ustępuje po 8-12 godzinach. Ale do całkowitego wyleczenia i utrwalenia wyniku potrzebna jest pełna kuracja, która trwa 27-35 dni. To około 4-5 opakowań leku.

– Proszę pani, bez urazy, ale wiem o tym leku więcej, niż pani. Chciałbym zamówić 10 opakowań z dostawą.

– Przepraszamy, ale nie można zamówić 10 opakowań. Ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na program preferencyjny zapewniamy maksymalnie 5 opakowań na osobę. W 99% przypadków wystarczy 5 opakowań, aby całkowicie wyzdrowieć.

- Co to ma być! Czekałem 2 tygodnie, chciałem to od razu zamówić na zapas... Dobrze, zrozumiem, poproszę 5…

Chciałem zamówić 10 od razu, na wszelki wypadek. Rzadko bywa, że taki środek można dostać za darmo. W ostateczności oddałbym to komuś, ale polityka firmy jest okrutna - nie więcej niż 5 sztuk na osobę w ramach tego świadczenia.

Generalnie pozwolili mi zamówić tylko 5 paczek tego leku, potwierdzili zamówienie, powiedzieli, że zamówienie dotrze pocztą (okazało się, że kurierem trochę dłużej). Muszę powiedzieć, że już dawno nic nie zamawiałem pocztą, więc trochę się stresowałem. Kto wie, a jak zgubią mój lek, i będę musiał czekać kolejne 2 miesiące, żeby znów był dostępny za darmo.

Na szczęście wszystko się udało. Zaskakująco szybko, w ciągu zaledwie kilku dni, moje zamówienie było już na poczcie. Moja żona od razu zabrała przesyłkę do domu.

Wyniki. Są niesamowite!

Oczywiście zrozumiałem, że kuracja będzie stosunkowo szybka, kurs trwa tylko 30-35 dni, ale efekt, który zauważyłem TAK szybko, był dla mnie zaskoczeniem! (poniżej opisałem, jak się czułem po 1 tygodniu, po 2 tygodniach itd.).

Posmarowałem kolana przed pójściem spać, położyłem się jak zwykle na plecach, inaczej nie mogłem - bolało. Obudziłem się już na PRAWEJ stronie, opierając bolące stawy na łóżku, ale nie czułem bólu! Delikatnie zacząłem podnosić nogi, ale nadal żadnego bólu! Po 8 godzinach snu z tym lekarstwem ból zniknął! Wstałem, opuściłem stopy na podłogę i chciałem wstać, tu odezwały się moje bolące kolana i poczułem lekki ból. No dobra, ze spacerem jeszcze poczekam, w końcu minęło tylko 8 godzin, pomyślałem.

W instrukcji było napisane: Smaruj bolące miejsce 1 raz dziennie w nocy. Ja zacząłem smarować 2 razy, aby proces przebiegał szybciej. Owijałem celofanem, aby się rozgrzać.

Dziennik mojego uzdrowienia

Spędziłem sześć miesięcy, na poszukiwaniu tego leku i czekałem kolejne 2 miesiące, aż będzie dostępny. Ale było warto!

Generalnie te moje eksperymenty na sobie dały wspaniałe rezultaty, stuprocentowe uzdrowienie, teraz spróbuję odtworzyć swoje samopoczucie dzień po dniu.

8 godzina leczenia: ból ustąpił w spoczynku. Niewielkie odczucia bólu pozostały podczas ruchu.

Dzień 1: ból całkowicie ustąpił. Obrzęk ustąpił. Mogę zgiąć kolana, ale stawy nadal trzaskają, bolą.

Dzień 7: trzaskanie w stawach w końcu ustąpiło. Poruszam się swobodnie, zginam kolana, z łatwością wstaję, ale jeszcze nie próbowałem chodzić.

Dzień 14: Czuję się zdrowy! Chodziłem po mieszkaniu, wyszedłem na ulicę na spacer - żadnego dyskomfortu!

28 dzień: czuję się świetnie, przebiegłem 1 km i nie czułem ŻADNEGO BÓLU! Czułem się, jak nowowarodzony!

Dzień 35: zrobiłem badania i zdjęcie rentgenowskie barku i łokcia. Żadnych śladów artrozy! Chrząstka w stawach jak u 30-latka. Lekarz powiedział, że poprzednie prześwietlenie musiało być z błędem, więc rozpoznanie choroby zwyrodnieniowej stawów było błędne.

Taniej jest wyleczyć stawy 1 raz i skutecznie - niż leczyć je regularnie!

Sporo pieniędzy wydałem na różne produkty do odbudowy stawów, wizyty u lekarzy, leki przeciwbólowe, nawet sam wózek inwalidzki. I zdałem sobie sprawę z jednej rzeczy - lepiej raz na zawsze wyleczyć stawy i wydać około 5-6 tysięcy na kurację, niż ciągle wydawać pieniądze na bezużyteczne maści, środki przeciwbólowe, pigułki i wizyty lekarskie, robienie RTG i wszelkiego rodzaju drogich badań. Nawet przez to, że można zostać niepełnosprawnym, lepiej raz wydać na kurs i wyleczyć się, niż po chwili przestać chodzić, pomyśl o tym…. Trafiałem na różne lekarstwa, które tak naprawdę okazały się nieskuetczne, nie trać czasu, naucz się na moim smutnym doświadczeniu :( Opowiedziałem Ci swoją historię i decyzja należy do Ciebie. Wszystkiego dobrego dla wszystkich!!!

P.S. Drogi Czytelniku, dziękuję za przeczytanie tego artykułu do końca, jestem Ci bardzo wdzięczny. W podziękowaniu za cierpliwość poniżej możesz zostawić wniosek o lek. Jest dystrybuowany bezpłatnie mniej więcej raz na 2 miesiące, ale uwierz mi, warto poczekać. Zapomniałem powiedzieć, że lek nazywa się Flexumgel.

To jego zdjęcie:

Znalezienie tego leku zajęło nam sześć miesięcy, a ja przekazuję tę informację w 5 minut czytania, ponieważ przede wszystkim jestem człowiekiem i rozumiem, że wielu, tak jak ja, potrzebuje pomocy. Podziel się swoimi wynikami w komentarzach. Jeśli znasz podobne preparaty, koniecznie napisz!

Jestem wdzięczny za powrót do zdrowia mojej żonie, która mnie nie opuściła, która szukała sposobów na postawienie mnie na nogi. Bardzo ją kocham, doceniam i szanuję!

Promocja trwa do włącznie. Na każdy etap przydzielonych jest 300 opakowań w promocyjnej cenie. Całkowicie kończy się w 3-4 tygodnie. I pomimo tego, że w telewizji i radiu nie jest reklamowany. Ludzie przekazują sobie informacje, polecają go przyjaciołom i krewnym. Nawet dla nas było zaskoczeniem, że informacje o Flexumgel rozprzestrzeniają się tak szybko.

Dlatego jeśli masz szczęście i zdążysz przed określoną datą, polecam zostawić zgłoszenie na Flexumgel jak najszybciej. Program w tym roku już się nie powtórzy.

Na dzień zostało opakowań w promocyjnej cenie: 12 sztuk

Oficjalny formularz zamówienia

№29982 z dnia
na zamówienie środka Flexumgel w promocji za 159 zł.
Aby otrzymać Flexumgel po obniżonej cenie, wpisz swoje imię i numer telefonu kontaktowego w poniższych polach i kliknij przycisk „WYPEŁNIJ FORMULARZ”.
* Twoje dane są przesyłane bezpośrednio do producenta. Nikt oprócz niego nie ma do nich dostępu.

Komentarze(6)

Pierogi robi się nie tylko w Polsce. Jak wyglądają te z innych krajów? Sprawdź, czy znasz wszystkie

Adam
11 dni temu
Hurra! Jestem tym szczęśliwcem, udało mi się zamówić! Tak długo szukałem tego leku!
Wanda
11 dni temu
Jestem w szoku, że tak tanio. My już od dawna stosujemy Flexumgel, ale kupowaliśmy dużo drożej.
Maria
11 dni temu
Na pewno wypróbuję, jak tylko zaczyna się letni sezon - ręce mnie od razu bolą, nie mogę zginać palców.
Marian
11 dni temu
Ja po prostu pokażę moje ręce do zastosowania Flexumgelai po. Oceńcie sami
Artur
11 dni temu
Zamówiłem Flexumgel, zawiozę rodzicom, już od dawna męczy ich ból nóg.
Alicja
11 dni temu
Dobrze, że udało mi się zamówić w tej cenie! Wysłałam link koleżance, a cena już wzrosła …
Ola
11 dni temu
Wczoraj odebrałam paczkę na 2 kuracje Flexumgelem, dla mamy i dla siebie. Żel jest przezroczysty, nie brudzi ubrań, tutaj widać na zdjęciu.
Marta
11 dni temu
Długo uprawiam sport i mój lekarz już dawno polecał mi Flexumgel. Lekarze sportowi stosują go już dziesiątki lat.
Mira
11 dni temu
Mi Flexumgel bardzo pomógł! Kolano było spuchnięte, nie mogłam zgiąć nogi. Ojciec przywiózł skądś Flexumgel i dzięki Bogu pomógł! Zobacz różnicę:
Danusia
11 dni temu
Podzielcie się opinią, kto używał? Jest efekt?
Gosia
11 dni temu
Stosowałam go na kolana, początkowo nic nie zauważyłam, ale drugiego dnia stan zapalny i obrzęk ustąpiły. Ból jeszcze jest, ale nadal go używam, myślę, że wkrótce wrócę do zdrowia w takim tempie.
Barbara
11 dni temu
Boże, naprawdę ktoś stworzył lekarstwo na zniszczenie stawów! Od wielu lat mam artretyzm i lekarz miał rację, z każdym rokiem jest coraz gorzej!
Edek
11 dni temu
Ja zamówiłem Flexumgel dla babci. Nie mogę patrzeć, jak pracuje okaleczonymi rękami. Gdybym tylko wiedział wcześniej, jak jej pomóc!
Paulina
11 dni temu
Muszę zdążyć póki jest promocja!
Grażyna
11 dni temu
Wczoraj zabrałam Flexumgel z poczty. Mam problemy z kręgosłupem, ale ból już ustąpił! Nigdy się z tym lekiem nie rozstaję!
Olek
11 dni temu
U mnie sytuacja jest mocno skomplikowana. W młodości piła tarczowa ucięła mi paliczki... Teraz, szczególnie przy złej pogodzie, bardzo boli, lekarze mówili, że to bóle fantomowe, nie da się tego wyleczyć, tylko stosować leki przeciwbólowe. Przeczytałem, że niektóre rośliny pomagają, mi naprawdę pomogły, ale nie na długo, w końcu trafiłem na opis Flexumgel, zamówiłem, spróbowałem, cudo, po tygodniu stosowania bóle zniknęły, ale będę kontynuować kurację, jak napisano w instrukcji.
Wiola
11 dni temu
Moja mama uratowała swoje życie dzięki Flexumgel! jak tu jest napisane, po zapaleniu choroba rozwinęła się szybko, a zeszłej zimy moja mama dosłownie przestała chodzić! Flexumgel bardzo jej pomógł. Teraz w ramach promocji zamówię jeszcze 2 opakowania, niech będzie lepiej pod ręką. Lek jest drogi, ale warto!
Eliza
11 dni temu
Uważajcie! Zamówiłam na innej stronie, paczka po prostu nie dotarła! Dobrze, że nie wzięli pieniędzy z góry. Czekanie na próżno było bardzo rozczarowujące.
Tomasz
11 dni temu
W czas zobaczyłem ten artykuł. Kolana bolą już drugi tydzień, boję się, żeby się nie rozwinęło w nic poważniejszego
Martyna
11 dni temu
Zamówiłam, przyszło pocztą, nie czekałam długo. Warto spróbować!